Drożej przy aptecznym okienku? Analiza trendów cenowych leków 2025/2026

Ceny produktów farmaceutycznych w Polsce rosną kolejny rok z rzędu. Najnowsze dane pokazują średni wzrost na poziomie 7,3% rok do roku. To mniej niż w poprzednim okresie (9,1%), ale wyciąganie wniosku o „stabilizacji rynku” byłoby przedwczesne.

Średni paragon: kupujemy rzadziej, ale drożej
Liczba paragonów w aptekach spadła o 4,3% (średnio 6 337 miesięcznie), ale ich wartość wyraźnie wzrosła. Średni paragon osiągnął poziom 46,40 zł (+8,7%), przy jednoczesnym wzroście liczby opakowań do 1,85 (+1,4%) i średniej cenie opakowania do 25,14 zł (+7,3%). Dane pokazują spójny kierunek: pacjenci rzadziej odwiedzają apteki, ale przy każdej wizycie wydają więcej – zarówno ze względu na wyższe ceny, jak i nieco większe koszyki zakupowe.

Nierównomierne wzrosty cen
Jeszcze ciekawszy obraz wyłania się, gdy spojrzymy na dane bardziej szczegółowo. Średnia cena produktu non-RX wzrosła o 4,7%, a w segmencie nRX to już 9,9%. Wzrosty nie są równomierne. W niektórych kategoriach wynoszą kilka procent, w innych przekraczają kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt.

Najbardziej dynamiczne zmiany widać w segmentach takich jak suplementy dla sportowców (+27,7%) czy produkty związane z narządami zmysłów (+16,6%). Jednocześnie kluczowe, masowe kategorie, jak produkty na przeziębienie czy trawienie, rosną znacznie wolniej, zwykle w przedziale 5-9%. To nie jest przypadek. To sygnał, że rynek zaczyna się dzielić na segmenty o różnej wrażliwości cenowej. W jednych obszarach podwyżki są „wchłaniane” przez rynek bez większego oporu, w innych każda zmiana ceny może wpływać na sprzedaż.

Kanał sprzedaży przejmuje część kontroli
Dodatkowym czynnikiem jest rosnąca rola aptek. Dane pokazują, że ponad 65% z nich podniosło ceny o co najmniej 5%. To oznacza, że kanał sprzedaży nie jest już biernym ogniwem, ale aktywnym uczestnikiem gry cenowej. Jednocześnie z raportu wynika, że średni wzrost cen w Polsce wyniósł 7,3%, jednak różnice regionalne są kolosalne. W województwie mazowieckim ceny wzrosły średnio o 10,9%, podczas gdy w lubuskim tylko o 4,0%. Tak duża różnica pokazuje, że Polska nie jest jednolitym rynkiem cenowym. To zbiór lokalnych rynków, które reagują na zmiany w różny sposób.

Największe ryzyko: decyzje oparte na przeszłości
Wielu producentów nadal podejmuje decyzje cenowe w oparciu o modele, które sprawdzały się w stabilnym rynku. Problem w tym, że ten rynek już nie istnieje.

Dziś decyzje:

  • szybciej się dezaktualizują
  • mają większy wpływ na wynik
  • wymagają bieżących danych

Wszystkie te obserwacje prowadzą do jednego wniosku. Cena przestaje być elementem operacyjnym, a staje się jednym z kluczowych narzędzi zarządzania biznesem. Bo w obecnych warunkach nie wygrywa ten, kto ma najniższą cenę. Wygrywa ten, kto najlepiej rozumie, ile rynek jest w stanie zapłacić – i gdzie dokładnie przebiega ta granica. Właśnie w tym pomóc może Badanie Elastyczności Cenowej. Narzędzie pozwala sprawdzić, jak zmiany cen wpływają na sprzedaż produktów własnych i konkurencyjnych. Analiza oparta na realnych danych aptecznych wspiera optymalizację strategii cenowej, monitorowanie rynku oraz bieżącą ocenę działań konkurencji.

Więcej informacji na temat tego, jak zmieniają się ceny leków w Polsce znajdziesz w Raporcie Cen wg FarmaProm dostępnym tutaj.

 

< Powrót do strony głównej bloga

Zapisz się na newsletter

Bądź zawsze na bieżąco!

Otrzymuj aktualizacje na temat najnowszych rozwiązań i nowinek z branży!

Dołącz do najlepiej poinformowanych!
Podziel się!