Około 5000 uczestników zjawiło się na konferencji infoShare. Mieli oni do dyspozycji kilka równoległych ścieżek tematycznych od Inspire i Marketing, przez Tech i Tech Plus po Startup Stage. Dodatkowo dostępne było kilka warsztatów, a na scenach wystąpiła ponad setka prelegentów. Wszystko działo się w Gdańsku w dniach 17-19 maja. Wybraliśmy się tam dziewięciosobową ekipą uzbrojoną w firmowe koszulki.

Organizatorom nie można odmówić rozmiaru organizacyjnego konferencji. Odbyła się ona w hali AmberExpo liczącej 12.000 m kw. powierzchni. Na środku znajdowała się część wystawowa dla partnerów. Organizatorzy zadbali jednak też o miejsca do odpoczynku pomiędzy wykładami. Były m.in. leżaczki, free kawa, lemoniada, symulator lotu, gogle VR, konsole do gry, a nawet bilard nożny. Przed halą można było posmakować jedzenia z food track’ów, które niestety w większości pozostawiały wiele do życzenia.

Wstęp na konferencję był bezpłatny, ale my skusiliśmy się na wejściówki Standard Pass dające dostęp do dodatkowej ścieżki Tech Plus, zniżkę na warsztaty i co najważniejsze… wstęp na dodatkowe imprezy integracyjne. Na pierwszej z nich – Great Networking Party – organizatorzy umilili nam obecność koncertem Fisz Emade oraz wyśmienitym jedzeniem. Następna odbyła się w Sopocie w klubie na plaży. Zaś trzeciego dnia konferencji miał miejsce wykład Marka Kamińskiego – polskiego podróżnika, który w rok zdobył oba bieguny. Co najfajniejsze, wystąpienie odbyło się na statku. Przez 5 godzin oprowadzał nas po kanałach stoczni na krótkiej wycieczce po Zatoce Gdańskiej.

Jeśli chodzi o merytoryczne walory konferencji, niestety byliśmy mocno zawiedzeni. Większość wykładów była jedynie wprowadzeniem i objaśniała zaledwie podstawowe tematy związane z zagadnieniem. Choć prelegenci pochodzili z największych firm, to w większości w swoich prelekcjach po prostu “prześlizgiwali się” po tematach. Być może miało to związek z ich nastawieniem na startupy, chcąc zaczepić się i przedstawić wachlarz rozwiązań. A te miały z kolei swój Stage podczas konferencji. Miał tam miejsce przeznaczony dla nich konkurs: grupa jurorów i inwestorów wysłuchiwała ich pomysłów na biznes, żeby wybrać zwycięzcę, który dostanie wsparcie PR i 20 tysięcy euro. Startupy mogły także uczestniczyć w speed dating z inwestorami.

Reasumując, wielkość konferencji, organizacja i imprezy towarzyszące były na bardzo przyzwoitym poziomie. Natomiast poziom techniczny prelekcji skierowany był raczej dla osób początkujących, szukających inspiracji, chcących się zapoznać z wachlarzem możliwości, jakie dają nowe technologie i zobaczenia czego używają duże firmy.

Zdjęcia: Miłosz Sotomski, Tomasz Armata