Druga Ogólnopolska Wystawa Znaków Graficznych wreszcie dotarła do Krakowa i można ją oglądać w Galerii Sztuki Współczesnej Bunkier Sztuki do 21 listopada 2016 roku.

Ekspozycja składa się z dwóch części. Pierwsza jest rekonstrukcją legendarnej już wystawy z 1969 roku, która prezentowała 335 projektów z lat 1945-1969. Natomiast druga część to wybór najlepszych współczesnych znaków graficznych powstałych w latach 2000-2015. Spośród trzech tysięcy zgłoszonych znaków wybrano 335, które znalazły się na wystawie.

Współczesne znaki są bardziej odważne, różnorodne, kolorowe, ale trzeba pamiętać, że warsztat grafika projektanta lat 60 XX wieku miał bardzo ograniczone możliwości techniczne. Inna była funkcja znaku. Służył on komunikacji wizualnej i przede wszystkim niósł pewną informację. Nie musiał do niczego odbiorcy namawiać. Nie był częścią wielkiej kampanii marketingowej. Oglądanie historycznych projektów wciąga nas w ducha tamtej epoki. Pomimo ograniczonych możliwości technicznych, znaki te są bardzo dopracowane i precyzyjnie wykończone.

znaki_historyczne

Mało natomiast jest zabawy typografią. Jeśli już występują litery, to są częścią ilustracji. Przykładem może być logotyp Spółdzielni Pracy „Konfekcja” czy znak Wyrobów cukrowniczych „Cukry”.

Konfekcja_Cukry_typografia

 

Moją uwagę przykuła identyfikacja wizualna Centrali Produktów Naftowych, wyjątkowo rozbudowana i szczegółowa jak na lata sześćdziesiąte XX wieku.

Projekt szczegółowo opisywał zastosowanie znaku w komunikacji wizualnej i obejmował między innymi różne wersje logotypu, zestawy ikon, druki firmowe. Po prawie pięćdziesięciu latach to niestety ciągle nie jest standardem dla wielu firm.

Warto przywołać w tym miejscu też świetne projekty dla „Urody” Karola Śliwki, dla Domu mody „Telimena” autorstwa Stefana Rzepeckiego czy Romana Duszka Halę Mirowską.

   uroda telimena hala_mirowska

 

Dziś jest inaczej. Znak to nie tylko informacja ale też (a może nawet przede wszystkim) zabawa konwencjami, metaforą, typografią, kolorem i kształtem.

Format oraz sposób prezentacji znaków na obu częściach wystawy zostały ujednolicone, co daje lepszą możliwość do porównań, ale też pozbawia znak kontekstu. Na potrzeby wystawy współczesne znaki zostały pozbawione kolorów i tekstów marketingowych, co czasem może sprawiać wrażenie niedokończonego, niepełnego projektu. Bo dziś znak jest częścią czegoś większego, jakiegoś systemu, którego zadaniem jest budowanie świadomości marki, wywarcie odpowiedniego wpływu na konsumenta, przekonanie go o wyższości produktu nad konkurencją. Dużo jak na jeden mały znak. I większość tych projektów całkiem nieźle dźwiga ten ciężar odpowiedzialności.

znaki_wspolczesne2 znaki_wspolczesne

Skoro na drugą wystawę znaków trzeba było czekać prawie 50 lat to warto skorzystać z tej okazji, bo nie wiadomo kiedy będzie trzecia. Ale to nie jedyny powód, dla którego warto ją zobaczyć.
Dzięki dodatkowemu kontekstowi historycznemu zyskuje nowe znaczenie, daje więcej możliwości nie tylko do porównań ale też zrozumienia i poczucia klimatu lat minionych.